
Czy przypomina sobie Pan/ Pani, jaka marka była reklamowana z hasłem „Ojciec, prać”?
Tym, którym nasunęła się odpowiedź Pollena 2000, spieszymy donieść, że – podobnie jak co trzeci Polak – popisali się doskonałą pamięcią w tym względzie.
W ostatnim tygodniu marca przeprowadziliśmy kolejne badanie z serii MacroFAQ, które miało na celu sprawdzić, na ile jedna z najstarszych polskich reklam proszku do prania zapisała się w pamięci widzów. Blisko 40% respondentów nie było w stanie przypomnieć sobie, w jakiej reklamie wykorzystano hasło „Ojciec, prać ?”. Większość jednak pamiętała... tyle że nie zawsze dokładnie – 21% odpowiedziało (nieprecyzyjnie) „jakiś proszek do prania” – albo poprawnie – 9% wskazywało (błędnie) na inne marki proszku do prania, a 3 osoby zapamiętały nawet tę reklamę jako promująca markę pralki. Prawidłowej i precyzyjnej odpowiedzi udzieliło 30,5% badanych.
Co ciekawe, jakkolwiek w dziedzinie prania to kobiety (chcąc czy nie chcąc) uchodzą za ekspertki, wydaje się, że reklamę Polleny 2000 lepiej zapamiętali jednak mężczyźni. Spośród tych ostatnich 32% wskazywało właściwą markę, a kolejne 26% wspominało – ogólnikowo, ale nie błędnie – „jakiś proszek do prania”; odpowiedzi „nie pamiętam” udzielało 32% mężczyzn. Kobiety myliły się bądź nie mogły sobie przypomnieć czyja to była reklama nieco częściej: 29% kobiet wskazywało Pollenę, 17% „jakiś proszek do prania”, a aż 45% odpowiadało „nie pamiętam”. Być może hasło reklamowe, bazujące na podwójnym znaczeniu słowa „prać” bardziej przypadło do gustu męskiej części odbiorców (wszak „pranie” w tym dodatkowym, kolokwialnym znaczeniu stanowi raczej domenę mężczyzn). Niewykluczone też, że chodziło o humor czy motyw historyczno-literacki zastosowane w reklamie – być może właśnie te elementy silniej przemówiły do mężczyzn. Trudno rozstrzygnąć bez analogicznych, lecz zakrojonych na szerszą skalę, badań zapamiętania starych reklam.
Ujawniły się również pewne różnice w rozkładzie odpowiedzi zależne od wieku respondentów. Okazało się mianowicie, że reklamowanej marki najczęściej nie mogli sobie przypomnieć reprezentanci najmłodszej (15-24 lata), jak i najstarszej (50-59 lat) z badanych przez nas grup wiekowych. Tutaj odsetek odpowiedzi „nie pamiętam” sięgał 45% i więcej, podczas gdy w pośrednich grupach wiekowych (25-34 i 35-49 lat) był on niższy, niż 35%. Najlepiej pamiętali reklamę badani pomiędzy 25 a 34 rokiem życia (aż 43% wskazań na Pollenę), nieźle pamiętali ją badani pomiędzy 35 a 49 rokiem życia. Wynik ten jest logiczny, jeśli zwrócimy uwagę, że właśnie w tych przedziałach wiekowych znajdziemy osoby, które kilka lat temu (w okresie emisji reklamy) mogły już robić samodzielnie pranie, ale nie mieć jeszcze ustalonej swojej ulubionej, jedynej marki (dlatego zwracały uwagę na reklamowany proszek). A być może znowu rolę odegrał humor czy kreacja samych spotów – lepiej trafiająca do określonej grupy wiekowej.
Tym jednak co przede wszystkim zadecydowało o olbrzymim sukcesie spotów „Ojciec, prać ?” (a zapamiętanie reklamowanej marki przez co trzeciego Polaka jest niezaprzeczalnym sukcesem!) nie był prawdopodobnie ani humor, ani wykorzystanie podwójnego znaczenia słowa „prać”, ani wątek historyczno-literacki. O powodzeniu reklamy zadecydował czynnik, na którego odtworzenie producenci proszków do prania nie mogą już sobie obecnie pozwolić: brak szumu reklamowego. Wyróżnić się dziś wśród dziesiątek reklamowanych marek proszków do prania graniczy niemal z cudem.
Znajdziesz w nim odpowiedzi m.in. na pytania: